W dniu 23 czerwca 2024 odbył się coroczny event rowerowy „Rapha Manchester 2 London”, który przyciągnął dziesiątki entuzjastów kolarstwa. Jest to wydarzenie organizowane przy współpracy z Ambitious About Autism, która wspiera osoby w spektrum autyzmu jak i ich rodziny. Event znany jest z malowniczej trasy, niepowtarzalnej atmosfery i doskonałej organizacji, i po raz kolejny okazał się nie tylko sportowym wyzwaniem, ale również świetną okazją do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w gronie osób dzielących tę samą pasję.
Przygotowania do Wyścigu
Przygotowania do udziału w „M2L” rozpocząłem na kilka miesięcy przed samym wydarzeniem. Regularne treningi, odpowiednia dieta i dbałość o sprzęt były kluczowymi elementami, które miały zapewnić sukces na trasie.
Podróż na Wydarzenie
Moja podróż na „M2L” była wyzwaniem samym w sobie. Rozpocząłem ją z Chandler’s Ford, skąd samochodem udałem się do siedziby Rapha w Londynie. Tam miałem przesiąść się na pociąg do Manchesteru. Niestety, mój pociąg, a także kilka wcześniejszych, zostały anulowane. Na szczęście udało mi się skorzystać z kolejnego połączenia, choć dotarłem do Manchesteru dwie godziny później niż planowałem stojąc w przejściu przez 3 godziny z innymi podróżnymi którzy mieli swoje połączenia anulowane. Po przyjeździe udałem się prosto do hotelu, aby odpocząć i zregenerować siły przed wczesną pobudką na start w dniu następnym o 5:40 rano.
Dzień Wyścigu
W dniu wyścigu pogoda okazała się być idealna do jazdy na rowerze. Temperatura oscylowała wokół 20 stopni Celsjusza, a lekki wiatr sprzyjał kolarzom. Start odbył się punktualnie o godzinie 5:40 rano sprzed sklepu Rapha w Manchesterze. Na szczęście przed samym startem można było wypić kawę i zjeść słodkie bułki żeby się naładować przed startem.
Trasa i Przebieg Wyścigu
Trasa wyścigu miała długość 350 km (220 mil) oraz przewyższenia wynoszące 3,400 m łącznie. Prowadziła przez malowniczy, ale górzysty Peak District, a następnie przez nieco bardziej płaską pozostałą część Anglii. Każdy kilometr pokonywałem z rosnącym zadowoleniem, ciesząc się z pokonywania swoich własnych barier, podziwiając wspaniałe miejscami widoki wspaniale reprezentujące angielski „countryside”. Brak oznaczeń na trasie wymagał ciągłego śledzenia nawigacji, co w pewnym momencie stanowiło dodatkowe wyzwanie kiedy Garmin zaczął krzyczeć że bateria jest na wyczerpaniu, a to nawet nie była połowa trasy. Na szczęście miałem ze sobą powerbank który udało się podłączyć bez zatrzymywania i schodzenia z roweru. Dzięki temu udało mi się zostać w grupie z którą mi się bardzo dobrze jechało.
W trakcie całego przejazdy, miałem przyjemność jechać w kilku grupach, od bardzo mocnych po trochę słabsze, ale jedno co łączyło te wszystkie grupy to byli fantastyczni ludzie, dzięki temu te kilkanaście godzin w siodle minęło szybciej niż niektóre dużo krótsze imprezy w których brałem udział.
Meta i Wrażenia
Po kilkunastu godzinach intensywnej jazdy dotarłem do mety w Rapha HQ w Londynie. Udało mi się dotrzeć na metę jako 38-my zawodnik z prawie 100-osobowej grupy uczestników. Co więcej, dojechałem jeszcze za dnia, nie potrzebując użycia lamp. Zmęczenie szybko ustąpiło miejsca satysfakcji z osiągnięcia celu. Organizatorzy przygotowali dla wszystkich uczestników pamiątkowe medale oraz poczęstunek, który pozwolił na szybkie odzyskanie sił. Była to również okazja do wymiany doświadczeń i wrażeń z innymi uczestnikami wyścigu.
Podsumowanie
„M2L” okazał się niezapomnianym przeżyciem. Profesjonalna organizacja, piękna trasa i świetna atmosfera sprawiły, że już teraz nie mogę doczekać się kolejnej edycji. Dla każdego miłośnika kolarstwa udział w takim wydarzeniu to doskonała okazja do sprawdzenia swoich możliwości i spędzenia czasu w gronie ludzi, którzy podzielają tę samą pasję. Polecam każdemu, kto chce przeżyć niesamowitą przygodę na dwóch kółkach!


















